Poznaj fakty, które świadczą o naszej jakości.

Czerpanie zysków z prostytucji i działanie w grupie przestępczej - o te przestępstwa opolska prokuratura okręgowa oskarżyła 11 osób. Wszyscy mieli dzisiaj stanąć przed opolskim sądem, ale ten odroczył rozpoczęcie procesu do 4 lutego. Według śledczych, kobiety, które zajmowały się w Opolu prostytucją domową czy przydrożną, były zmuszane do płacenia haraczu.

42-latek z Kluczborka miał zostać zatrzymany, ale wykorzystał zamieszanie i odjechał w siną dal, zostawiając osłupiałego funkcjonariusza. Po miesiącu dostał z policji wezwanie do zapłaty, opiewające na 43 złote, a później jeszcze zarzut napaści na funkcjonariusza. Mężczyzna uznał, że zamiast płacić… odda kajdanki prokuratorowi.

W 2017 roku tą aferą żyło całe Podhale, a dziennikarze śledczy ogólnopolskich mediów odsłaniali kulisy
biznesowo-urzędniczych powiązań w stolicy Tatr, zwanych "układem zakopiańskim". Twórczynię
hotelowego imperium i jej współpracowników prokuratura oskarżyła o wielomilionowe oszustwo,
którego ofiarą paść miała warszawska kancelaria prawna. Poszło o hotel Belvedere. Hotel, do którego
sprzedaży, zdaniem śledczych, Małgorzata Ch. wcale doprowadzić nie chciała, ale reprezentowana przez
nią spółka zainkasowała za niego 20 mln zł zadatku. W Sądzie Okręgowym w Warszawie ruszył proces
"królowej Zakopanego".

Prokuratura Rejonowa w Opolu prowadzi śledztwo w sprawie śmierci niepełnosprawnego opolanina Adama Pieszczuka. Były radny Opola w nocy z 8 na 9 września bawił się w klubie Kubatura. Doznał urazu po upadku. Śledczy sprawdzają, jak do tego doszło. Rozpoczęli postępowanie z paragrafu mówiącego o nieumyślnym spowodowaniu śmierci.

Zdaniem prokuratury Andrzej Buła pod koniec 2014 r. miał wiedzieć, że jeden z jego pracowników naruszył przepisy oraz poświadczył nieprawdę w oświadczeniach majątkowych i nie wyciągnąć wobec niego konsekwencji. Oprócz marszałka województwa zarzuty usłyszał też Andrzej Brzezina, obecnie wiceburmistrz Ozimka oraz Łukasz R., dziś również samorządowiec.
 

Nie w poniedziałek, a prawdopodobnie w czwartek (26.10) obrońcy bombera z Wrocławia wygłoszą mowy końcowe. Sąd poinformował, że Paweł R. zachorował i jego stan zdrowia chwilowo nie pozwala na doprowadzenie go z aresztu na salę rozpraw.