Poznaj fakty, które świadczą o naszej jakości.

– To był wybryk, incydent, zastraszenie – twierdzi Paweł R. ( 23 l.), który w maju ubiegłego roku podłożył bombę domowej roboty, pełną gwoździ i śrub, we wrocławskim autobusie linii 145. Innego zdania jest prokuratura, która oskarża go o próbę zabójstwa wielu osób. Chociaż studentowi groziło dożywocie, dziś, podczas kolejnej rozprawy, prokurator w swojej mowie końcowej zawnioskował o karę 25 lat pozbawienia wolności.

Leszek Myczka, redaktor naczelny lokalnego serwisu „Grupa Lokalna Balaton” zarzucił TVP3 Opole kłamstwo i manipulację. Sprawa trafiła do sądu, w którym telewizja proponowała ugodę, na mocy której Myczka miałby m.in. zamieścić przeprosiny na portalu i zapłacić 10 tys. zł na cele charytatywne. W sądzie Myczka zaznaczył, że na taką ugodę się nie zgadza i przedstawił własne warunki, m.in. wpłatę przez TVP 50 tys. zł na rzecz WOŚP.

– Pan jest młodym człowiekiem. Życzę panu, żeby przebywając w odosobnieniu przemyślał pan swoje postępowanie i zszedł na dobrą drogę – mówiła dziś w sądzie 82-letnia kobieta, która została ofiarą wybuchu bomby we Wrocławiu. Oskarżony 23-latek podziękował za przebaczenie


Natalia G. była właścicielką stadniny koni. Zaprzyjaźniła się z poszkodowaną Izabelą, która po jakimś czasie sprowadziła swojego konia do stadniny oskarżonej. Wtedy 30-latka przy pomocy fałszywych dokumentów zaczęła wyłudzać od poszkodowanej tysiące złotych – na rzekome leczenie czy wymyślone kary z urzędu skarbowego. 

Przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu rozpoczął się proces Pawła R., który w maju 2016 roku zostawił w autobusie ładunek wybuchowy. Bomba, według biegłych, mogła zagrozić życiu i zdrowiu wielu osób. Byłemu studentowi chemii grozi dożywocie. Na sali sądowej powiedział, że „bardzo żałuje” i prosi o przebaczenie.

Coraz częściej na wokandach Sądu Okręgowego w Opolu można znaleźć rozprawy dotyczące przestępstw związanych z narkotykami. Tylko dzisiaj w opolskim sądzie rozpoczęły się dwa procesy dotyczące produkcji i handlu środkami odurzającymi.