Poznaj fakty, które świadczą o naszej jakości.

 „Strzelał by zabić” – tak do sprawy podchodzą członkowie rodziny 25 latka z Nysy, którzy walczą w sądzie o sprawiedliwość. Wracamy do sprawy postrzelenia Łukasza Śliwińskiego przez policjanta z Nysy.

Łukasz Śliwiński przeparkowując auto zobaczył, że z boku do jego samochodu podchodzi policjant. Padł pierwszy strzał. Łukasz omal nie zginął. Policyjna kula minęła o milimetry jego aortę i serce. Funkcjonariusz przekonuje, że chłopak chciał go przejechać, więc mógł strzelać, nawet w szybę samochodu. Prokuratura przyznała rację policjantowi i umorzyła postępowanie.